niedziela, 4 marca 2012

Marcowe ognisko na wyspie

Dzisiaj już aktualności!!! Pierwsze "wiosenne" słońce przypomniało cygańskiej duszy o rowerze i "krzakach", więc wczoraj padło hasło o ognisku na "naszej"wyspie.

Jezioro wprawdzie jeszcze zamarznięte lecz w słońcu bosko! Ognisko jak najbardziej wskazane, tym bardziej, że ekipa już od dawna "przebiera" nogami za outdoorem!

 Każdy wziął co miał na patyk lub siatkę, obowiązkowo jakieś piweczko do słoneczka i na rower!


Oczywiście, mistrz ceremonii czyli ja, byłem pierwszy, czarna robota jaką jest rozpalanie ognia prawie zawsze należy do mnie.
Nie było łatwo, drewno mokre, nasiąknięte na maxa, ale Leśny Troll sobie nie poradzi?! Dał rade!
Najgorzej rozpalić, później już spoko...na wyspie jest problem z drewnem, chętnych na ogniska dużo, a drzew mało, lecz po zimie trochę tego jest, więc spoko.

Ekipa się zjechała, każdy wrzucił na ogień co miał...ja oczywiście rybkę, szkoda, że nie złowioną przez siebie, ale to ani miejsce, ani czas.


Spędziliśmy kilka chwil w miłych okolicznościach przyrody i już padło hasło o pierwszym wiosennym biwaku rowerowym w przyszłym tygodniu! Jak tylko pogoda pozwoli wyrywamy w piątek gdzieś w krzaki, albo okolice Goczałkowic, albo lasy i piaskownie okolic Szczakowej, zobaczymy!
Ważne, że coś się zaczyna dziać...i będzie o czym pisać!!!

Śmieci zabrane, ognisko zgaszone, humory dopisują...powrót do miasta!

Do zaś!!!

2 komentarze:

  1. będzie się działo, oj będzie :d

    OdpowiedzUsuń
  2. Czołem Misiu, jaki plan na weekend, czy już coś wiadomo kto, a jesli bedzie lało, to jakiś plan awaryjny? Pozdro!

    OdpowiedzUsuń